+48733878444 info@inconventus.com

10 niecodziennych atrakcji w Polsce

Polska pełna jest cudów natury, architektonicznych perełek czy tajemniczych obiektów wartych zwiedzania. Przedstawiamy 10 propozycji miejsc wartych odwiedzenia i pomysłów na to, jak nietypowo spędzić czas w różnych regionach Polski.

Wakacje czy weekend w kraju nie muszą być nudne. Choć rodzima turystyka czasem odstrasza komercjalizacją, to wciąż wiele miejsc w Polsce czeka na odkrycie. A nawet jeśli jest  już sporo znanych, to tak osobliwych, że po prostu musisz je zobaczyć na własne oczy. Nasz lista może zainspirować zarówno osoby zafascynowane historią, tropiące sensacje jak i te, które podróżując szukają wytchnienia na łonie natury. Mamy też kilka alternatywnych pomysłów na to, co robić w nawet całkiem popularnych miejscówkach. Dziwnym trafem spora część alternatywnych i nietypowych turystycznych atrakcji znajduje się na Dolnym Śląsku, ale może jeszcze do tego wrócimy.

Krzywy Las w Nowym Czarnowie

las z drzewami o wygiętych sztucznie pniach

To miejsce jak z bajki jest jakby stworzone pod Instagrama. Niemal dosłownie: choć ten fragment lasu w okolicach Gryfina z setkami identycznie wygiętych sosen może sie wydawać ciekawą anomalią przyrodniczą to okazuje się być właśnie “stworzony” ludzką ręką.

Kaprys natury, a może działalność ludzka? To jedno z najczęstszych pytań, jakie zadajemy sobie, będąc w Krzywym Lesie niedaleko Gryfina w województwie zachodniopomorskim. Według informacji zawartych na tabliczkach, tajemnicze zjawisko powstało w wyniku ingerencji człowieka. Młode sosny zostały celowo zdeformowane, najprawdopodobniej, aby uzyskać idealny budulec — może łodzi, może beczek. W efekcie tego zamysłu pnie zostały wygięte w stronę północy i po zatoczeniu łuku ponownie się prostują.

Zapomnij na chwilę o tym, co ukształtowało to miejsce i ciesz się niesamowitym iście magicznym widokiem podczas spaceru po lesie.

Kompleks Riese

ludzie zwiedzający podziemia kompleksu Riese

Góry Sowie to jedno z najbardziej niedocenianych, nieodkrytych obszarów naszego kraju — kryją wiele tajemnic. Jedną z największych pozostaje Kompleks Reise (z niem. Olbrzym), podziemne miasto, zespół wydrążonych w skałach tuneli, sztolni, a nawet hal tworzących skomplikowaną całość. Co ciekawe mieści się on pod wieloma równie ciekawymi miejscami na powierzchni — przebiega przez Zamek Książ, Walim, Jugowice Górne, Włodarz, Głuszycę, Osówkę, Soboń, Sokolec, Wielką Sowę oraz prawdopodobnie Mosznę. Nie wszystkie części zostały odkryte i zbadane, stąd pewne wątpliwości nawet co do lokalizacji, a zwiedzającym udostępniony jest jeszcze mniejszy (ale nie mniej ciekawy) ułamek np. Podziemne Miasto Osówka, Sztolnie Walimskie czy Podziemia Zamku Książ.  

Uważa się, że prace nad podziemnym systemem rozpoczęto w 1943 roku na polecenie Hitlera. Zdaniem historyków kompleks mógł służyć jako schron samemu Führerowi – Góry Sowie same w sobie są już niezłą kryjówką. Jednak ogromne hale mogły też służyć za fabryki tajnej broni, bliskość złoży rud uranu sugerują, że nawet broni jądrowa. Przeznaczenie podziemnych przestrzeni owiane jest wciąż tajemnicą, także dlatego, że wycofujący się Niemcy zniszczyli wszelką dotyczącą ich dokumentację i wymordowali pracujących w podziemiach więźniów, którzy mogli być świadkami ich działań. Niestety ta niecodzienna, historycznie fascynująca atrakcja ma swoje ciemne strony.

Szlak kolorowych jezior

turkusowe jeziorkó w środku lasu z lotu ptaka

Kolejne miejsca dla poszukiwaczy niecodziennych widoków i instagramowych kadrów — kolorowe jeziorka. Choć niezwykła barwa wody wynikająca z działania minerałów w podłożu rzadko powstaje naturalnie, to miejsca takie zachwycają malowniczymi kolorami na równi z naturalnymi cudami przyrody. W Polsce znajdziemy je (a jakże) na Dolnym Śląsku, w Rudawach Janowickich. Kolorowe jeziorka dzięki kilku rodzajom minerałów prezentują feerie barw. Koniecznie wybierz się tam na spacer odwiedzając zamek Grodno.

Lazurowe Jezioro w miejscowości Osadnik Gajówka nie bez powodu nazywane bywa „polskimi Malediwami”. Ten sztuczny zbiornik najlepiej podziwiać jednak z daleka — swój kolor wody zawdzięcza niestety przemysłowym odpadom. Zaledwie 50 km dalej, obok Konina można podziwiać Turkusowe Jezioro — pozostałość po kopalni węgla brunatnego. 

Park Śląski w Chorzowie

nowoczesny budynek planetarium w Chorzowie

Wyobraź sobie hałdy, bagna, wysypiska i nieużytki. Takie właśnie tereny zamieniono w jeden z największych zielonych obszarów Europy w samym centrum górnośląskiej aglomeracji. Park Śląski w Chorzowie to lasy, parki, ogrody z oczkami wodnymi i sadzawkami, a w nich ścieżki biegowe, rowerowe i rolkowe, wybieg dla psów, miejsca wypoczynku i sportowych aktywności.

To jednak nie tylko wielki park — mieści się tam też n.im ZOO, park linowy, planetarium, a nawet wesołe miasteczko czy kolejka linowa.

W Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” możesz przenieść się w czasie i przestrzeni zwiedzając rekonstrukcje wiejskiej zabudowy z różnych obszarów Śląska.  

To 535 hektarów najróżniejszych aktywności. I niech ktoś spróbuję powiedzieć, że na Śląsku nie ma co robić.

Malowana Wieś — Zalipie

wiejski dom i studnia z żurawiem pomalowane w kwiaty

To może być najpiękniejsza wieś w całej Polsce. A na pewno najbardziej ozdobna. W Zalipiu wszystko od domów i płotów po piece, stodoły, kurniki, studnie, a nawet psie budy jest pomalowane w kwiaty a właściwie całkiem skomplikowane florystyczne wzory.

To niemal stuletnia tradycja, która, choć malownicza ma bardzo pragmatyczny rodowód. Malowane kwiaty pojawiły się na ścianach domów w Zalipiu w czasach kiedy opalanie domów zwyczajnie strasznie kopciło i były sposobem na przykrycie śladów sadzy. Warto wspomnieć, że była to domena kobiet (nie bez powodu największa atrakcja wsi to Dom Malarek), a panie wyspecjalizowały się w tej sztuce do tego stopnia, że co roku wybierano najpiękniej pomalowaną zagrodę. 

Uwaga: część wsi to nadal zamieszkałe domy, a nie skansen, więc nie wtargnij po instagramową fotkę do czyjegoś salonu.

Atomowy UrbEx — elektrownia Żarnowiec

Czy wiesz, że w Polsce prawie powstała elektrownia atomowa? Jak wiadomo: prawie robi wielką różnicę. Utworzona w 40 lat temu inwestycja na miarę ambicji socjalistycznego państwa tuż po jego upadku przegrała z kryzysem lat 90’ i presją społeczną. 

Tak oto, na Pomorzu powstała spektakularna ruina nieukończonej budowy. Raj dla poszukiwaczy wrażeń w duchu urban exploration i to bez żadnego promieniowania!

Opustoszały kompleks to m.in. dwa niedokończone bloki z fundamentami pod parę reaktorów. Wykop pod kolejną taką budowlę jest obecnie zalany wodą, a wszystko przeplata system niedoszłych kanałów odprowadzających wodę do chłodzenia z jeziora Żarnowieckiego.

Ostrzegamy, że teren jest formalnie zamknięty i zwiedzanie wymaga pozwolenia, ale nikt nie mówił, że UrbEx ma być prosty. 

Przepłyń się po trawie — Kanał Elbląski

statek na rampach kanału elbląskiego

Żaglówki, kajaki, windsurfing — na jeziorach, rzekach czy flach Bałtyku są superpopularną aktywnością i choć nie mniej atrakcyjną to niezbyt oryginalną. Ale pływanie statkiem po trawie? Takie rzeczy tylko w województwie warmińsko-mazurskim, na Kanale Elbląskim.  

Kanał łączy Ostródę i Zalew Wiślany i nie jest zwykłym rowem z wodą… bo właściwie brakuje w nim wody. Jest tam za to system platform na szynach, napędzanych siłą wody.  Ten pomysł inżyniera Georga Jacoba Steenke z był odpowiedzią na potrzebę stworzenia szlaku z pojezierza Iławskiego do Elbląga w XIX w. Dlaczego do połączenia akwenów na różnych wysokościach nie zdecydowano się na system śluzowania, jak np. na kanale Augustowskim? Pochylnie i rampy wywożące statki przez przewyższenia miały być tańsze, ale władca Prus przeznaczył na cel budowy niemal 80 ton złota, więc trudno powiedzieć, czy dobrze na tym wyszedł.

Najważniejsze, że dziś możesz wybrać się na żeglugę trasami z tak nietypową przeprawą.

Odkrywaj tajemnice Zamku Książ 

Choć Książ to atrakcja z listy top 10 (i to raczej z podium) najpopularniejszych w Polsce to nie zmienia faktu, że jest to miejsce niezwykłe i skrywające wiele zagadek.

Zamek Książ można zwiedzać godzinami, wybierając spośród różnych ścieżek i oprowadzań tematycznych np. w Dzień Kobiet można poznawać z przewodnikiem historię zamku od strony jego kobiecych mieszkanek. Jesienią i zimą długie wieczory i mroczna atmosfera będą idealne na nocne zwiedzanie, np. Andrzejkowe albo na Halloween? Będziesz nie tylko podziwiać wyjątkową architekturę i pałacowe wnętrza — jedna z ciekawszych tras turystycznych prowadzi pod ziemią. Tak, tu również znajdują się systemy podziemnych tuneli i schronów, z czasów II wojny światowej, powiązane z projektem Riese.

Zwiedzanie samego średniowieczno-renesansowego obiektu z bogatą historią można rozszerzyć o wizyty w stadninie ogierów, wspaniałej palmiarni, czy książęcych uzdrowiskach.

Leśna terapia w ostatniej prawdziwej puszczy

pose stopy na mchu w lesie

Kolejna propozycja znów prowadzi nas do jednego z popularnych skarbów polskiej przyrody — Puszczy Białowieskiej — ale ponownie polecamy odkrywanie jego walorów w nietypowy sposób i poszukiwanie własnych szlaków z dala od tych najbardziej turystycznych.

Choć wizyta w prastarej puszczy, w której spotkać można majestatyczne żubry, ślady wilków i jelenie na rykowisku, to niesamowite doświadczenie same w sobie to czemu go jeszcze nie pogłębić? Nie znajdziesz lepszego miejsca niż Puszcza Białowieska na to, by w lesie zanurzyć się terapeutycznie. Nie dziwne więc, że tam właśnie działa Centrum Terapii Lasem– pierwszy medyczny ośrodek terapii lasem w Polsce. Leśne kąpiele -Shinrin-yoku, jako rodzaj terapii to nie tylko moda z Japonii, ale poparty badaniami sposób na wiele dolegliwości. A przede wszystkim na naturalny relaks, którego nigdy za wiele. Zapisz się na spacer z CTL wybierając się do Puszczy, a jeśli się nie uda (bo miejsca rozchodzą się szybko) zajrzyj na ich stronę po wskazówki. Dowiesz się nie tylko jak doświadczać pełni leśnego dobrodziejstwa, ale też, jakim organizmom  np. mycobacterium vaccae – bakterii glebowej, czy fitoncytom i zjawiskom je zawdzięczasz. Ale spokojnie, możesz nie zdać kartkówki z biologii i nadal odczuwać ich pozytywny wpływ.

Na oklep przez Bieszczady

grupa na koniach na tle zachodzącego słońca

Rusz w stronę zachodzącego słońca w Bieszczadach – Tabun, Stadnina Koni Huculskich w Polanie

Zostając w klimacie dzikości, przenosimy się na drugi koniec wschodnich rubieży kraju. Bieszczady to w Polsce synonim dzikości, alternatywnego stylu życia, tajemniczych miejsc i górskich legend. To idealne miejsce na wakacje w siodle, a właściwie bez. Zamiast przemierzać coraz bardziej oblegane szlaki na piechotę, tym razem wybierz się na górski rajd konno. Oczywiście nie na byle jakich koniach — na przewyższenia i bieszczadzkie bezdroża najlepsze są nieduże, ale silne konie huculskie. Możesz poznać te urocze stworzenia w staninie Tabun, rozpocząć przygodę od jednodniowych wycieczek, a jeśli masz już doświadczenie to spakować się na prawdziwy terenowy rajd. W cenie masz najlepsze widoki z końskiego grzbietu, przeprawy przez rzeki, spotkania z dziką przyrodą a może nawet kąpiele w Solinie (oczywiście konno).

To westernowa rozrywka na miarę dzikiego… wschodu. Może się nawet zdarzyć, że zanim dosiądziesz swojego konia trzeba go będzie wytropić kawał od domu, bo “wolnowybiegowe” hucułki lubią czasem dać nogę z pastwiska. Za to w marszu są nie tylko niestrudzone, ale też bardzo dobrze ułożone. 

Morsowanie z Wimem Hoffem

Ze znanym Icemanem, czy bez — morsowanie ma rosnącą rzeszę zwolenników (żeby nie powiedzieć fanatyków). Ograniczenia aktywności w lockdownach jeszcze bardziej rozpędziły tę śniegową kulę. Morsował już prawie każdy, kto mógł, albo przynajmniej zna kogoś, kto morsował. Lodowate kąpiele znane są ze swoich prozdrowotnych właściwości, ale stały się też osią tworzenia społeczności i okazją do zimowych spotkań ze znajomymi. 

Oczywiście morsowanie można uprawiać wszędzie, ale najbardziej lodowatą destynacją kąpielową jest w Polsce Przesieka w Karkonoszach. Tamtejszy Wodospad Podgórnej to jedyny wodospad w Polsce, w którym można się kąpać, nic dziwnego, że każdy mors chce zaliczyć zanurzenie w takich okolicznościach przyrody. W dodatku tu właśnie organizowane są warsztaty metodą Wima Hoffa, które łączą ćwiczenia oddechowe, hartowanie zimnem (także na sucho) z różnymi formami rozwoju osobistego i ruchu.

Jeśli wolisz pomoczyć się w bardziej zacisznych warunkach, wybierz się do poniemieckiej posiadłości Basen Przesieka. To pensjonat z ciekawą historią i jak nazwa wskazuje własnym kąpieliskiem — starym basenem kąpielowym zasilanym naturalnie wodą z gór.

Zostaw komentarz

Przejdź do rezerwacji